Brak drugiego kluczyka a odszkodowanie z autocasco (AC) na przykładzie pewnego Saaba.

Michał Pankiewicz17 czerwca 2017Komentarze (0)

Często do naszej kancelarii trafiają klienci, którym zakład ubezpieczeń odmawia wypłaty odszkodowania z tytułu ubezpieczenia autocasco (AC) ze względu na naruszenie przez nich warunków ubezpieczenia. Jedną z powtarzających się sytuacji jest podanie nierzetelnych lub niekompletnych danych w trakcie zawierania umowy ubezpieczenia.

Historia pewnego Saaba

Nie inaczej było w przypadku właściciela pięknego Saaba 9-3 SportSedan, rocznik 2007.

Klient zakupił pojazd w komisie samochodowym. Przy zakupie wraz z samochodem został wydany tylko jeden komplet kluczyków. Następnie klient udał się do agenta ubezpieczeniowego, który dokonał oględzin pojazdu, wykonał standardową dokumentację fotograficzną i na tej podstawie wypełnił stosowny formularz oferty ubezpieczenia. Klient złożył podpis pod formularzem, a agent wystawił polisę autocasco (AC). Jak to zwykle bywa, klient schował polisę do szuflady i zapomniał o całej sprawie.

Niestety, po niespełna roku od zawarcia umowy ubezpieczenia Saab został skradziony.

Klient zgłosił szkodę ubezpieczycielowi. I zaczęły się kłopoty… Okazało się bowiem, że w formularzu oferty ubezpieczenia agent omyłkowo podał, że Saab jest wyposażony w dwa komplety kluczyków. Klient pomyłki nie zauważył i podpisał formularz zawierający nieprawdziwą informację. Kierując się informacjami podanymi przez ubezpieczającego zakład ubezpieczeń zażądał przedłożenia dwóch kompletów kluczyków do Saaba. Klient oczywiście był w stanie przedłożyć tylko jeden komplet. W rezultacie, ubezpieczyciel odmówił wypłaty odszkodowania powołując się na naruszenie warunków ubezpieczenia.

Na pierwszy rzut oka sprawa jest jasna.

W warunkach ubezpieczenia wyraźnie wskazano, że w razie kradzieży pojazdu ubezpieczony ma obowiązek przedstawienia wszystkich kompletów kluczyków zadeklarowanych przy zawieraniu umowy.

Nie wszystko jednak stracone 

W myśl art. 815 § 1 k.c. ubezpieczający obowiązany jest podać do wiadomości zakładu ubezpieczeń wszystkie znane sobie okoliczności, o które ubezpieczyciel zapytywał w formularzu oferty albo przed zawarciem umowy w innych pismach.
W przypadku naruszenia powyższego obowiązku przez ubezpieczającego, w myśl art. 815 § 3 k.c., zakład ubezpieczeń nie ponosi odpowiedzialności za skutki okoliczności, które nie zostały podane do jego wiadomości.

Jednak komentatorzy są zgodni, że ubezpieczyciel może uchylić się od wypłaty odszkodowania tylko wówczas, gdy okoliczności, które nie zostały podane przy zawieraniu umowy ubezpieczenia realnie zwiększały prawdopodobieństwo wystąpienia wypadku ubezpieczeniowego (A. Kidyba, Z. Gawlik, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania – część szczególna, komentarz do art. 815 k.c., LEX, 2014).

Co więcej, pomiędzy błędnie podaną okolicznością a zwiększeniem prawdopodobieństwa wystąpienia wypadku ubezpieczeniowego musi istnieć tzw. adekwatny związek przyczynowy (Z. Brodecki, Kilka refleksji na temat związku przyczynowego, Prawo Asekuracyjne 1995, nr 3, s. 5.).

Do zaistnienia adekwatnego związku przyczynowego wymagane jest, by powiązania pomiędzy poszczególnymi wydarzeniami były normalne, tzn. typowe, oczekiwane w zwykłej kolejności rzeczy, a nie będące rezultatem jakiegoś zupełnie wyjątkowego zbiegu okoliczności (wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z 22.9.2005, I ACa 197/05, OSA 2006/5/16). 

Jakby tego było mało, ubezpieczyciel musi udowodnić, że wypadek ubezpieczeniowy pozostaje w adekwatnym związku przyczynowym z okolicznościami, które nie zostały podane w trakcie zawierania umowy ubezpieczenia. Wyjątek przewidziano jedynie w przypadku, gdy ubezpieczający umyślnie podał nieprawdę lub zataił pewne okoliczności. W takiej sytuacji ciężar dowodu ulega odwróceniu i to ubezpieczony jest zobowiązany dowieść, że naruszenie obowiązków informacyjnych nie miało wpływu na wystąpienie wypadku ubezpieczeniowego.

Orzecznictwo korzystne dla ubezpieczonych

Przedstawione powyżej stanowisko komentatorów jest powszechnie akceptowane w orzecznictwie Sądu Najwyższego.

W szczególności,  w wyroku z dnia 21.10.2003 r., sygn. akt I CK 168/02 Sąd Najwyższy stwierdził:

Jeśli wypadek nastąpił bez związku z okolicznościami istotnymi dla oceny przyjmowanego przez zakład ubezpieczeń ryzyka, to nieujawnienie takich okoliczności przez ubezpieczającego nie ma dla odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń żadnego znaczenia.

W podobnym tonie wypowiedział się Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 22.09.2005 r., sygn. akt IV CK 113/05:

Niedopełnienie przez ubezpieczającego powinności wynikających z art. 815 § 1 i 2 k.c. uprawnia zakład ubezpieczeń do odmowy wypłaty świadczenia tylko wtedy, gdy pociąga za sobą skutki mające wpływ na zwiększenie prawdopodobieństwa wypadku.

Z kolei w wyroku z dnia 4.01.2007 r., sygn. akt V CSK 364/06 Sąd Najwyższy stanął na stanowisku, że:

Zakład ubezpieczeń nie może się uchylić od wypłaty odszkodowania, jeśli informacje dotyczące zabezpieczeń przed kradzieżą były nieprecyzyjne, ale nie miało to wpływu na zwiększenie prawdopodobieństwa kradzieży.

Dobrym podsumowaniem obecnego dorobku orzeczniczego jest aktualne stanowisko Sądu Apelacyjnego w Białymstoku przedstawione w wyroku z dnia 21.04.2015 r., sygn. akt I ACa 1039/14, według którego:

Obowiązek ubezpieczającego ogranicza się do udzielenia ubezpieczycielowi przed zawarciem umowy ubezpieczenia rzetelnych informacji, a także bieżącego informowania go o zmianach, o które ten zapytywał przed zawarciem umowy. Konsekwencją natomiast niewykonania przez ubezpieczającego jego obowiązków jest zwolnienie zakładu ubezpieczeń z odpowiedzialności. Istotnym jednak jest, że ciężar dowodu co do tego, że podane przez ubezpieczającego okoliczności nie były zgodne z jego wiedzą spoczywa na ubezpieczycielu. Nadto pomiędzy błędnie podaną okolicznością a zajściem wypadku ubezpieczeniowego musi istnieć związek przyczynowy. Ubezpieczyciel musi zatem udowodnić, że wypadek ubezpieczeniowy jest następstwem okoliczności, które nie zostały podane do wiadomości zakładu ubezpieczeń z naruszeniem postanowień art. 815 § 1 i 2 k.c. Ustawa wprowadza jedynie domniemanie (wzruszalne) istnienia takiego związku, w przypadku gdy ubezpieczający umyślnie uchybił swoim obowiązkom.

Podsumowanie 

Naruszenie warunków ubezpieczenia autocasco (AC) nie zwalnia automatycznie zakładu ubezpieczeń z obowiązku wypłaty odszkodowania. W każdym wypadku należy ustalić, czy naruszenie warunków ubezpieczenia pozostawało w adekwatnym związku przyczynowym z wystąpieniem wypadku ubezpieczeniowego (np. kradzieży lub zniszczenia pojazdu). Należy również pamiętać, że w razie procesu cywilnego, najczęściej to ubezpieczyciel będzie zobowiązany udowodnić fakt występowania wskazanego związku.

W przypadku Saaba sedno sprawy polega na udzieleniu odpowiedzi na pytanie: „Czy fakt zakupu samochodu w komisie z jednym kompletem kluczyków pozostaje w adekwatnym związku przyczynowym z kradzieżą pojazdu dokonaną po roku od zakupu?” W mojej ocenie w sprawie Saaba taki związek nie występuje. Po pierwsze dlatego, że samochód został zakupiony w komisie samochodowym, a nie u osoby prywatnej. Po drugie, za powszechną praktykę w przypadku pojazdów używanych uznać należy oferowanie pojazdu z jednym kompletem kluczyków. Chodzi bowiem o rachunek ekonomiczny, komplet kluczyków do Saaba może kosztować nawet 1500 zł i dlatego jest sprzedawany oddzielnie. Wreszcie po trzecie, do kradzieży Saaba doszło dopiero po roku od jego zakupu. Z tych względów nie można w uzasadniony sposób twierdzić, że komis lub poprzedni właściciel Saaba był zamieszany w jego kradzież z wykorzystaniem drugiego kompletu kluczyków. W konsekwencji, pomimo nieprawidłowości przy zawieraniu umowy ubezpieczenia, odszkodowanie z tytułu kradzieży Saaba powinno zostać wypłacone.

{ 0 comments… add one now }

Leave a Comment

Previous post:

Next post: