O mnie

Po „jasnej stronie Mocy”… 

Moje pierwsze wspomnienie związane z motoryzacją? Miałem 4 lata, tata sadzał mnie na swoich kolanach za kierownicą naszego Fiata 125p i pozwalał mi kręcić kierownicą podczas parkowania pod domem babci na wsi. Do dziś pamiętam charakterystyczny prędkościomierz w postaci poziomego paska, radio Safari 5 i szpanerski obrotomierz z migającymi diodami. To jedno z moich najszczęśliwszych wspomnień z dzieciństwa 🙂 W ten sposób zostałem zagorzałym fanem motoryzacji. 

Od tego czasu upłynęło już ponad 30 lat. Sporo się zmieniło. Zdążyłem ukończyć studia prawnicze, odbyć aplikację i zdać egzamin radcowski oraz egzamin na doradcę podatkowego.  Spotkałem też na swojej drodze Kasię – wspaniałą kobietę, która została moją żoną 🙂

Od początku w życiu zawodowym szukałem sposobu na połączenie prawa i motoryzacji. Kiedy jeszcze w trakcie odbywania przeze mnie aplikacji zaproponowano mi współpracę z jednym z największych towarzystw ubezpieczeń i reasekuracji w Polsce, nie wahałem się ani minuty. W ramach współpracy badałem niezliczone akta powypadkowe, przygotowywałem ekspertyzy prawne oraz pisma procesowe, by następnie bronić interesów ubezpieczyciela na salach rozpraw. Byłem zdeterminowany i nieustępliwy. Robiłem co w mojej mocy, żeby ubezpieczyciel wypłacał jak najniższe świadczenia. Patrząc z dzisiejszej perspektywy, posługując się terminologią mojej ukochanej sagi filmowej, mogę stwierdzić, że wówczas stałem po „ciemnej stronie Mocy”:)

Znów upłynęło trochę czasu i w 2011 roku wraz z przyjaciółmi z aplikacji założyłem kancelarię prawną Michał Pankiewicz & Współpracownicy. Od samego początku jednym z głównych obszarów specjalizacji kancelarii były szeroko pojęte odszkodowania. Obecnie z powodzeniem wykorzystuję wiedzę i bogate doświadczenie zdobyte w trakcie współpracy z towarzystwem ubezpieczeń w celu niesienia pomocy prawnej na rzecz ofiar wypadków komunikacyjnych. Badam niezliczone akta szkodowe, przygotowuję ekspertyzy prawne oraz pisma procesowe, by następnie bronić interesów ofiar wypadków komunikacyjnych na salach rozpraw. Jestem zdeterminowany i nieustępliwy. Tym razem po „jasnej stronie Mocy”…

*****