O tym dlaczego nie warto uciekać z miejsca zdarzenia drogowego.

Michał Pankiewicz15 czerwca 2017Komentarze (0)

Często w razie wypadku drogowego lub kolizji drogowej pierwszym odruchem sprawcy zdarzenia jest myśl o ucieczce. To zupełnie naturalna reakcja. W końcu nie bez przyczyny adrenalina nazywana jest „hormonem walki i ucieczki”. Zanim jednak ulegniemy emocjom, warto się na chwilę zastanowić nad konsekwencjami naszego postępowania. Samowolne oddalenie się przez sprawcę wypadku drogowego z miejsca zdarzenia może mieć bowiem poważne konsekwencje prawne.

Odpowiedzialność karna. 

Samowolne oddalenie się z miejsca wypadku drogowego może zostać zakwalifikowane jako „zbiegnięcie z miejsca zdarzenia”, co w konsekwencji będzie skutkować odpowiedzialnością karną na równi ze spowodowaniem wypadku w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego (art. 178 § 1 k.k.).

Art. 178. § 1. Skazując sprawcę, który popełnił przestępstwo określone w art. 173 [katastrofa komunikacyjna – przyp. autora], 174 [niebezpieczeństwo katastrofy – przyp. autora] lub 177 [wypadek drogowy – przyp. autora] znajdując się w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego lub zbiegł z miejsca zdarzenia, sąd orzeka karę pozbawienia wolności przewidzianą za przypisane sprawcy przestępstwo w wysokości od dolnej granicy ustawowego zagrożenia zwiększonego o połowę do górnej granicy tego zagrożenia zwiększonego o połowę.

To nie koniec zagrożeń karnych dla uciekiniera. W sytuacji bowiem, gdy skutkiem wypadku jest śmierć, ciężki uszczerbek na zdrowiu albo naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia trwający powyżej 7 dni, ucieczka z miejsca z miejsca wypadku może dodatkowo skutkować odpowiedzialnością karną za nieudzielenie pomocy poszkodowanym (art. 162 k.k.).

Art. 162. § 1. Kto człowiekowi znajdującemu się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu nie udziela pomocy, mogąc jej udzielić bez narażenia siebie lub innej osoby na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

Ucieczka z miejsca zdarzenia może również zostać zakwalifikowana jako wykroczenie z art. 93 k.w. Uwagę zwraca tu dotkliwa sankcja w postaci obligatoryjnego zastosowania środka karnego w postaci zakazu prowadzenia pojazdów. Zakaz prowadzenia pojazdów wymierza się na okres od 6 miesięcy do 3 lat (art. 29 § k.w.).

Art. 93. § 1. Prowadzący pojazd, który, uczestnicząc w wypadku drogowym, nie udziela niezwłocznej pomocy ofierze wypadku, podlega karze aresztu albo grzywny.
§ 2. W razie popełnienia wykroczenia o którym mowa w § 1 orzeka się zakaz prowadzenia pojazdów.

Jedna ucieczka – kilka przestępstw.

Co gorsza, zgodnie z ugruntowanym orzecznictwem Sądu Najwyższego, wszystkie wskazane powyżej przestępstwa oraz wykroczenie pozostają ze sobą w zbiegu realnym, a nie jak wcześniej uważano, w zbiegu idealnym (por. uchwała 7 sędziów z 12.04.1995 r., I KZP 2/95; wyrok z 19.10.1998 r., IV KKN 205/97). Co to oznacza? Osoba, która zbiegła z miejsca wypadku odpowiada za każde przestępstwo i wykroczenie z osobna, a przy wymiarze kary sąd „sumuje” poszczególne kary i wymierza tzw. karę łączną.

Odpowiedzialność cywilna. 

Poza konsekwencjami karnymi ucieczka z miejsca zdarzenia drogowego może pociągać za sobą również poważne skutki cywilnoprawne. Ucieczka z miejsca wypadku wyłącza bowiem ochronę z tytułu ubezpieczenia OC. Co prawda, w razie ucieczki sprawcy z miejsca zdarzenia zakład ubezpieczeń lub Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny (UFG) wypłaci poszkodowanym należne świadczenia powypadkowe. Następnie jednak ubezpieczycielowi lub UFG przysługiwać będzie prawo tzw. regresu, czyli żądania od sprawcy wypadku pokrycia z własnej kieszeni wszystkich świadczeń, które uprzednio zostały wypłacone na rzecz poszkodowanych (art. 43 pkt 4 u.u.ob.).

Ucieczka sprawcy wypadku z miejsca zdarzenia może również stanowić podstawę odmowy wypłaty odszkodowania z tytułu ubezpieczenia autocasco (AC). 

Warto czy nie warto?

W dobie smartfonów, dronów, profesjonalnych kamer samochodowych oraz wszędobylskiego monitoringu szanse na skuteczną ucieczkę z miejsca zdarzenia drogowego są coraz mniejsze. Z drugiej strony konsekwencje nieudanej ucieczki mogą być bardzo dotkliwe, tak pod względem karnym jak i cywilnym. Dlatego, warto zastanowić się dwa razy, zanim postanowimy uciec od kłopotów, gdyż może to być ucieczka „z deszczu pod rynnę”.

{ 0 comments… add one now }

Leave a Comment

Previous post:

Next post: